Fenomen serialu Na dobre i na złe

Każdy z nas utożsamia się w jakiś sposób z bohaterami serialu. Często towarzyszą nam emocje o silnym natężeniu, szczególnie kiedy postać ze scenariusza jest nam bliska osobowościowo lub łączy nas jakaś podobna historia pisana przez samo życie. A historie życia bywają rozmaite, drogi kręte i rozwiązania często skomplikowane.

Bohaterowie serialu Na dobre i na złe to w większości silne osobowości, ludzie z jasno określonymi wartościami, i co najważniejsze – misją życiową. Realizowanie tej misji życiowej odgrywa się na planie każdego odcinka naszego ulubionego serialu. Kluczowe idee bohaterów ujawniają się w każdej scenie, podkreślając wartość ukazywanych treści. Tym samym angażują one w dużym stopniu wszystkie nasze myśli i odczucia, które na bieżąco współgrają z całym scenariuszem. Związani z bohaterami i ich rozterkami życiowymi, przywykliśmy już do tego, że pojawiają się regularnie w naszych domach jednego wieczoru w każdym tygodniu. Dlaczego nie ma Na dobre i na złe? No właśnie. Na daną chwilę pozostaje nam jedynie nadrobić ewentualne zaległości wynikające z nieobejrzanych odcinków czy ich fragmentów. Aby ujrzeć ciąg dalszy losów naszych postaci, powinniśmy uzbroić się w cierpliwość – nowe odcinki dopiero we wrześniu. Czekamy zatem z utęsknieniem na kolejne sceny uczuciowe naszego medycznego zespołu, pięknie przedstawione słowem i obrazem oraz towarzyszącym w tle dźwiękiem. Czekamy również na następne sukcesy zawodowe i pozytywne momenty przełomowe na sali operacyjnej. Co nowego przygotowali dla nas twórcy serialu? Przekonamy się o tym już po wakacjach. Zapewne będą to nieznane dla nas do tej pory zawikłane przypadki medyczne, skomplikowane sprawy uczuciowe oraz inne cienie i blaski życia codziennego. Może zaskoczy nas nowy bohater lub przemiana postaci doskonale nam już znanej? Sądząc jednak po rozwoju wątków, które mogliśmy oglądać przed wakacjami, pierwsza emisja po przerwie letniej zapowiada się obiecująco. Z pewnością nie zabraknie silnych przeżyć, pięknych wzruszeń i zaskakujących wydarzeń. Oczekujemy zatem na kolejne sceny z życia naszych sympatycznych bohaterów, na pewno warto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *